Tag Archives: Reminescence Boulevard

Letnia Akademia CLICO

Czas wakacyjny oczywiście nie było poświęcony wakacjom. Ledwo skończył się Microsoft TechEd 2012 w Amsterdamie – na którym było dość dużo pracy (o czym niebawem w innym poście), potem zaś dwudniowe fantastyczne wydarzenie w Londynie  SQL in the City – gdzie jako Friends of Redgate PLUS –  miałem okazję wraz z moim przyjacielem Richardem Mitchellem {BLOG|TWITTER}, dwukrotnie wystapić z sesją o chmurze, azurze, bazach danych, kopiach zapasowych (opis wydarzenia TUTAJ); a już pojawiła się możliwość samodoskonalenia z dziedziny bezpieczeństwa.

Jeden z czołowych potentatów (och jakże marketingowo to zabrzmiało) w dziedzinie bezpieczeństwa na naszym rynku, firma zajmująca się szkoleniami, wdrożeniami, implementacją oraz propagowaniem bezpieczeństwa, zorganizowała serię warsztatów w ramach Letniej Akademii CLICO. Firma mi nieobca, bowiem spotykałem ja chociażby na seminariach InfoTRAMS czy dorocznych konferencjach ISSA Polska. Piszę o tych warsztatach dlatego, że one same w sobie są dużą wartością, a wykorzystując lekkie rozluźnienie w okresie wakacyjnym warto było (i jest) poświęcić kilka godzin na poszerzeniu swej wiedzy – szczególnie w ramach praktycznych warsztatów. Zajęcia odbywały się w Krakowie i w Warszawie, ja ze względów logistycznych wybrałem biuro w stolicy. Łatwy prosty dojazd, dobra lokalizacja zaraz na początku Pragi. Na warsztaty składały się zajęcia teoretyczne, przeplatane praktycznymi oraz integracyjny lunch w lokalnym “budynkowym” barze, który serwuje FENOMENALNIE dobre domowe obiady.

Konkurencja była spora, mi udało się zapisać i uczestniczyć w trzech  z kilku warsztatów, których listę przedstawiam poniżej:

  • WiFi Hacking – sposoby przełamywania zabezpieczeń w sieciach bezprzewodowych oraz metody skutecznej ochrony (w oparciu infrastrukturę Ruckus Wireless)
  • Rozwiązania HSM w praktyce – idea, działanie, zastosowania (PSE, Luna SA)
  • F5 Application Delivery Networks – wysoka dostępność, wydajność i bezpieczeństwo aplikacji
  • WiFi Hacking – sposoby przełamywania zabezpieczeń w sieciach bezprzewodowych oraz metody skutecznej ochrony (w oparciu infrastrukturę Aruba Networks)
  • Integracja rozwiązań ruting/switching Juniper Networks w wysokowydajnych sieciach IP
  • Kompleksowa strategia zapewnienie bezpieczeństwa istotnych informacji – Web, Email, Data & Mobile Security
  • 100 powodów, dla których możesz zaufać ActivIdentity – rozwiązania silnego uwierzytelniania i zarządzania tożsamością
  • Audyt bezpieczeństwa sieci firmowej w zakresie wykrywania komputerów przejętych przez przestępców (Botnet, zainfekowany Web, itp.).
  • Kontrola groźnych aplikacji i ochrona przed zagrożeniami skierowanymi na użytkowników – rozwiązania Check Point R75.40
  • MX-uniwerslany ruter. Przykłady zastosowań

Najbliższym mi warsztatami były Rozwiązania HSM w praktyce – ze względu na tematykę szyfrowania. Poprowadzone profesjonalnie z duża ilością teorii ale również z praktycznymi ćwiczeniami oraz dyskusją pozwalająca na wymianę doświadczeń. Drugimi pod względem atrakcyjności (choć przyznam, że to nie do końca moja działka) były warsztaty z WiFi Hacking  które to zostały przeprowadzone dość specyficznie; głównie ze względu na dość delikatną materię jaka jest sam hacking.  Tutaj miały miejsce dwie prelekcje, jedna troche bardziej produktowa, druga zdecydowanie techniczna z ogromem warsztatów na dość mocnym poziomie (wraz z kolegą Jarosławem odpadliśmy na czwartym z pięciu ćwiczeń, haha). Trzeci temat F5 Application Delivery Networks to z kolei nawiązanie do wielkich przepustowości, BIG IP i wielkich sieci. Świetne warsztaty na maszynach wirtualnych – choć nie bez kłopotów technicznych z… proxy.

Zabrakło mi niestety czasu na inne wydarzenia, a przynajmniej trzy z pozostałych były dla mnie interesujące. Mam jednak nadzieję, że w przyszłym roku uda się ten projekt powtórzyć. Zapomniałbym dodać: certyfikowane warsztaty były całkowicie bezpłatne…

Ja chcę WIĘCEJ i WIĘCEJ i WIĘCEJ!!!

[PL] Certyfikacja, a kariera IT. Self-Case Study > sesja na CarreerCon

Kilkanaście tygodni temu odwiedziłem targi kariery CarreerCon w Krakowie, z których wyszedłem z mieszanymi uczuciami {relacja jest w TYM MIEJSCU}. Mimo wszystko doceniam samą ideę organizowania bardzo branżowych imprez, gdzie następuje wstępna “selekcja” (zupełnie inna niż w klubach z “karkami” na wejściu). Efektem tego mojego docenienia był udział (choć krótki) we wrocławskiej edycji tej imprezy w ostatnia sobotę kwietnia.

CareerCon_05Dodatkowym punktem zachęcającym mnie do udania się do hotelu Mercure, był fakt… że prowadziłem tam trwająca niecałą godzinę, zamykającą targi sesję na temat: ”Certyfikacja, a kariera IT. Self-Case Study”. Uczestników było sporo – na co mogło wpłynąć losowanie nagród jakie organizatorzy przygotowali dla uczestników po zakończeniu ostatniej sesji – myślę, że około sześćdziesięciu osób. Zarówno starszych w średnim wielu i o średnim doświadczeniu w długości pracy, oraz trochę zupełnie młodych CareerCon_07osób, można powiedzieć nowicjuszy.

Kilka spostrzeżeń jakie nam (wszystkim uczestnikom) się nasunęło podczas tego nietypowego spotkania – bo w zasadzie nie była to sesja (raptem trzynaście slajdów z czego dwa to początek i koniec), a raczej w miarę interaktywna dyskusja ze zgromadzoną publicznością:

  • certyfikacja TAK – ale bardziej dla nas samych jako sprawdzenie posiadanej wiedzy I własnych umiejętności i przede wszystkim przy zdawaniu na podstawie wiedzy a nie braindumpów czy innych “materiałów dodatkowych”;
  • certyfikacja TAK – ale w miarę niezależnie od czynników zewnętrznych: jeśli pracodawca płaci i nie wymaga żadnych lojalek to można to wykorzystać, jeśli chce dać do podpisania lojalkę to tylko na dobrą, drogą certyfikację i możliwie krótki okres (rok, półtorej);
  • certyfikacja NIE – bo tak naprawdę weryfikuje nas sama praca, co kto potrafi, jak ise odnajduje w systemach czy też jak sobie radzi w problemami, “kolorowa ściana certyfikatów” jeszcze nic nie daje;
  • wykształcenie wyższe OK – i tu cieszyłem się, że moja opinia została potwierdzona: nie ma większego znaczenia czy owo wykształcenie będzie wyższe i lepsze czy gorsze, bo i tak często się okazuje, że nie idzie za nim wiedza;
  • specjalizacja OK – w praktyce najlepiej sprawdza się specjalizacja, ale w korporacji możemy zostać zamknięci w przegródce (Dilbert), z drugiej strony w małych firmach informatyk jest od wszystkiego;

CareerCon_13Ciekawostką okazała się odpowiedź na pytanie o ilość posiadanych certyfikatów (ale tylko certyfikatów otrzymanych za zdany egzamin techniczny): nikt nie przyznał się do posiadania piętnastu czy dziesięciu certyfikatów, jedna osoba posiadała pięć, a kilka między trzy a jednym. Na odbywających sie w czwartek poprzedzający targi, Dniach otwartych na Politechnice Wrocławskiej, w ramach akcji Dziewczyny na Politechniki CareerCon_14pojawiło się pytanie licealistek: ”A jak wychować męża tak, żeby móc pracować, rozwijać się, a mimo to mieć kochającego faceta, wspierającego i wychowującego dziecko”. Na tej zaś imprezie pojawiło się pytanie informatyka: “A jak pogodzić certyfikację z posiadaniem żony, dzieci i obowiązkami domowymi oraz pracą

Moja prywatna odpowiedź: trzeba znaleźć sposób abyCareerCon_15 zbudować taki związek, który pozwoli się każdej ze stron rozwijać i znajdować czas na pasję. Jeśli to się nie uda… to trzeba zmienić związek. Nie ma najmniejszego powodu by być ograniczonym w realizacji swoich własnych aspiracji I horyzontów – pod warunkiem, że mogą to robić w równym stopniu obie strony.

Krótka, bardzo krótką prezentację, stanowiąca podstawę do dyskusji znajdziecie na moim profilu na SlideShare: http://www.slideshare.net/Anorak

[PL] zBZIKowani na punkcie SQL…

PLAKAT_BZIK_AGHZa dwa tygodnie trzech zBZIKowanych maniaków SiQueLa, dożywotnio zapisanych do PLSSUG, zdecydowanych pozostawić domy i rodziny w sobotni wieczór czy też niedzielny poranek, tylko po to by bliżej niezidentyfikowanej grupie odbiorców opowiadać SQL Server, przetwarzaniu danych, wersjach, danych przestrzennych, licencjach, kostkach, , algorytmach i innych dziwacznych pojęciach, pojawi się na sali 306 krakowskiej AGH. Tam inna, nie mniej odstająca od normy grupa zapaleńców: Błyskotliwych, Zorganizowanych, Innowacyjnych, Kreatywnych; ukierunkowanych na Biznes, Zarządzanie, Informatykę, Konferencje organizuje pierwsża studencją konferencję poświęconą innowacyjnemu wykorzystaniu IT, zarządzaniu projektami, trendami w programowaniu, umiejętnościom miękkim, data mining.

Trzy najważniejsze sesje to oczywiście sesje przedstawicieli Polskiej Grupy Użytkowników SQL Server (ach, ta nasza zniewalająca skromność) w osobach liderów lokalnych grup PLSSUG:

Zanim utoniesz w danych – wprowadzenie do data mining.
Grzegorz Stolecki
(SQL Server MVP, Lider PLSSUG Katowice)
Sobota 10 marca 2012 | 09:00 – 12:00, sala 306 | LINK

Zarządzanie cyklem życia Microsoft SQL Server jako wzorzec planowania i utrzymania projektu.
Tobiasz Janusz Koprowski
(SQL Server MVP, Lider PLSSUG Wrocław)
Sobota 10 marca 2012 | 17:00 – 20:00, sala 306 | LINK

Przetwarzanie informacji geolokalizacyjnych w środowisku Microsoft SQL Server oraz narzędziach analitycznych.
Paweł Wilkosz
(SQL Server MVP, Lider PLSSUG Kraków)
Niedziela 11 marca 2012 | 09:00 – 12:00, sala 306 | LINK

Jeżeli ktoś będzie w okolicy – zapraszam serdecznie szczególnie w sobotni i niedzielny poranek – szykują się naprawdę ciekawe warsztaty. Więcej informacji, agenda, rejestracja, opisy warsztatów, sylwetki prelegentów znajdziecie na stronie KONFERENCJI. Zachęcam także do odwiedzenia profili PLSSUG i BZIK na Facebook.

[PL] IBM Forum IT

LOGO__IBM_ForumIT2012Na początku lutego, jak zawsze w Warszawie, jak zawsze w Hiltonie, jak zawsze…. no dobra wystarczy. Kolejna edycja konfrencji Forum IT produkowanej przez SARTO Agencję Public Relations na zlecenie i przy współpracy IBM Polska wydarzyła się po raz kolejny. Masa ludzi, jak zawsze ale całkiem sprawnie rozprowadzona po pierwszym i drugim piętrze. W tym roku można było wybierać sesje z czterech ścieżkach: Cloud Computing, Wirtualizacja, Zarządzanie informacją, Okiem praktyka. W każdej z nich można było uczestniczyć w sześciu sesjach – łącznie dwa tuziny sesji… marketingowo-technicznych. Szczegółową agendę możecie znaleźć w TYM miejscu. Nie byłbym sobą, gdybym nie dodał kilku słów opinii z loży szyderców.

ForumIT01 ForumIT02 ForumIT03 ForumIT04

Duża konferencja (około tysiąca osób), sporo ekspertów z IBM (część bardziej marketingowych, część bardziej technicznych). Podobała mi się od zawsze, bo można i pogadać i pooglądać i poobserwować i podotykać. Pogadać – właśnie z ludźmi z IBM oraz kolegami z innych firm (podrowienia dla Jarka , Dariusza, Tomka i kilku innych). Pooglądać – nowinki i sesje. Poobserwować – rozmowy kuluarowe, dyskusje i oczywiście hostessy. Podotykać – z tym jak zawsze było najgorzej. Zajmując się informatyka zarówno od strony oprogramowania jak i sprzętu było by mi bardzo miło gdybym mógł dotknąć, posłuchać, podejrzeć szczegóły rozwiązań technologicznych. Niestety – tak zwany demo room (a raczej beta-demo-box) to kilka zamkniętych maszyn zajmujących może dwadzieścia U, posadowionych w szafie pilnowanej przez ochronę. I nie wiem czemu nic się w tej kwestii od lat nie zmienia – przecież cała serwerownia stoi kilkanaście skrzyżowań dalej… Najlepiej wspominam Forum IT w Krakowie, gdzie przyjechał w pleksiglasowej szafie model Z. To było naprawdę coś.

Uczestniczyłem w czterech sesjach:

  • Information Agenda – nowe podejście do zarządzania informacją | Peter Harrison
  • Obsługa wątpliwych przypadków łączenia danych w IBM MDM | Konrad Kowalczyk
  • Nowa wersja bazy DB2, nowe możliwości, nowi Klienci | Artur Wroński
  • Archiwizacja – czy tylko przechowywanie dokumentów i treści? | Paweł Basaj

Dwie były ciekawe, dobrze prowadzone i przyciągające uwagę oraz skłaniające do pytań: dwie środkowe na temat baz danych. Pierwsza zainteresowała mnie, bo prelegent był z zagranicy. Niestety ktoś zadecydował, że będzie prowadził sesję po polsku, z wieloma błędami (co można wybaczyć) ale i nieznajomościa słów polskich. Slajdy angielskie, oraz anglo-polsko-nowomowa – wyszło to okropnie. IBM!! Nie idźcie ta drogą! Nikt nie miałby kłopotu z obejrzeniem sesji w języku angielskim. Ostatnia sesja – bardzo ciekawa z ładnie rozrysowanymi schematami i pocedurami prowadzona niestety przez prelegenta, który robił wszystko… by zasnąć. Niestety prelekcja mu nie wyszła. IBM!! Nie idźcie ta drogą! Nie kazdy dobry technicznie inzynier może wystepować, nie każdy się do tego nadaje, nie zmuszajcie pracowników (a jełsi sami się zgłaszają) zabraniajcie im. To WY na tym tracicie.

I na koniec coś dla informatycznego męskiego oka, ducha i ciała. Duzo niezłej kawy, bardzo dobry lunch (zarówno na piętrze jak i w restauracji na dole). Profesjonalna obsługa na miejscu (czytniki kart, ładne i róniące się od siebie – wreszcie – hostessy kierujące we właściwe miejsca) zagwarantowana przez organizatora, który sam też wystawił najlepszy zespół z możliwych. Zastanawiającym był fakt, że dużo osób miało karty elektroniczne nie w kolorach przygotowanych przez organizatorów (każdy zarejestrowany dostał swoją kartę wcześniej) tylko z jakimiś prostymi nadrukami. Okazało się, że po prostu eksperci, inżynierowie, technicy najzwyczajniej w świecie: NIE ZABRALI KART ze sobą. Jednym słowem amatorka jeśli chodzi o uczestników.

Content Protected Using Blog Protector By: PcDrome.
Skip to toolbar